Modlitwa do Najświętszych Ran Pana Jezusa

Obraz Pana Jezusa w koronie cierniowej, który stanowi centrum tegorocznego wystroju naszego kościoła, przywędrował do Polski z Lwowa. Rodzina, która go podarowała Ks. Proboszczowi powiedziała, że pochodzi on z zespołu klasztornego Ojców Dominikanów. Rodzina ta opuszczając po wojnie Lwów od zaprzyjaźnionego z nią Ojca otrzymała ten obraz. Po zajęciu Ukrainy przez wojska sowieckie kościół Dominikanów w Lwowie zamieniony został na muzeum ateizmu. Dlatego też nie został zniszczony, bo nie zamieniono go na żaden magazyn ani fabrykę. Obiekt ten miał być przykładem, że nie ma żadnego Boga, a wiara to opium dla ludu.
Opowiadając historię obrazu i kościoła, Ks. Proboszcz podzielił się taką refleksją: czy czasami nasze serca, nasze dusze nie są podobne do tego kościoła Dominikanów – nie są podobne do muzeum ateizmu? Z zewnątrz piękne, zadbane ale w środku bez Pana Boga, który został z nich wyrzucony, został zapomniany?
Trwa święty czas Wielkiego Postu – czas powrotów do Pana Boga, do bliźnich, do własnego serca, do zasad, które dają nadzieję.
Podczas tegorocznego Wielkiego Postu na zakończenie Mszy św. kapłani odmawiają modlitwę do Najświętszych Ran Pana Jezusa.

Modlitwa do Najświętszych Ran Jezusa Chrystusa

Wraz z Niepokalanym Sercem Maryi pozdrawiam i czczę Świętą Ranę Twojej prawej ręki, o Jezu. W tę Ranę wkładam wszystkich Kapłanów Twojego Kościoła i proszę, abyś ich obdarzyć raczył – szczególnie kiedy odprawiają Mszę św. – ogniem Twojej boskiej Miłości, aby mogli nim zapalać dusze im powierzone.

 Pozdrawiam i czczę Świętą Ranę Twojej lewej ręki. W tę ranę wkładam wszystkich błądzących, niewierzących i tych, którzy jeszcze Ciebie nie poznali. Ze względu na te dusze poślij, o Jezu, wielu pracowników do Twojej Winnicy, aby ich wszystkich przyprowadzili do Twojego Najświętszego Serca.

 Pozdrawiam i czczę Święte Rany Twoich stóp i w te Rany wkładam wszystkich zatwardziałych grzeszników, zwłaszcza tych, którzy dziś jeszcze mają rozstać się z życiem. Nie pozwól, by Krew Twoja płynęła dla nich nadaremno.

 Pozdrawiam i czczę Święte Rany Twojej Świętej Głowy. I w te Rany wkładam wszystkich, którzy jeszcze dzisiaj ranią i prześladują Ciebie w Twoim Mistycznym Ciele. O Jezu, nawróć ich, zawołaj ich tak jak z Szawła uczyniłeś Pawła, aby rychło nastała jedna Owczarnia i jeden Pasterz.

 Pozdrawiam i czczę Świętą Ranę Twojego Najświętszego Serca. W tę Ranę chowam moją duszę, dusze wszystkich moich bliskich i proszę Ciebie, abyś nas obdarzyć raczył radością i Twoim prawdziwym pokojem.

 Na koniec pozdrawiam i czczę najgłębszą i najdotkliwszą Ranę Twego Ramienia, na której to Ranie dźwigałeś Krzyż ciężki. W tę Ranę chowam siebie – nędznego grzesznika – i proszę, abyś darował mi wszystkie grzechy i sprawił, abym wstępując w Twoje Krwawe Ślady doszedł do szczęśliwej wieczności. 

Boże Ojcze, przez Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie Twojego najmilszego Syna, Jezusa Chrystusa, i mnie w Nim i przez Niego, według Jego świętej woli, w imieniu wszystkich stworzeń. Amen.

 Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen. 

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. /3x/ I Ty, któraś współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami.